|
|
HYIP-er naciągaczeTermin "HYIP" to skrót od zwrotu "High-Yield Investment Program", który stał się synonimem podejrzanych programów inwestycyjnych na długo zanim nierzetelni doradcy inwestycyjni uzyskali dostęp do Forexu i Internetu. W klasycznej postaci był to rodzaj przestępstwa gospodarczego charakterystycznego dla Stanów Zjednoczonych, polegający na oferowaniu uczestnikom programu rzekomego dostępu do wyjątkowo korzystnych transakcji, jakie mają odbywać się na elitarnym rynku międzybankowym.Schematy tego rodzaju były zazwyczaj prezentowane jako cykle operacji finansowych oparte na całkowicie bezpiecznych papierach wartościowych, gwarantowanych przez wiodące instytucje bankowe ma świecie, stąd też oszustwa tego rodzaju znane są również pod nazwą "prime bank fraud". Często organizatorzy tych "prime bank frauds" sugerują, że dzięki dostępowi do rynku międzybankowego kupują wybrane instrumenty finansowe z ogromnym upustem, a następnie sprzedają je w obrocie wtórnym po znacznie wyższych stawkach. Po więcej informacji na temat tego rodzaju oszustw odsyłamy do publikacji "Prime Bank/High Yield Investment Schemes" dostępnej w Internecie, na łamach "The United States Attorneys' Bulletin". W ostatnich latach rynek HYIP został zdominowany przez nowy typ oszustwa, polegającego na zakładaniu anonimowych stron internetowych, których twórcy przestawiają się jako utalentowani specjaliści z zakresu nieszablonowych technik inwestycyjnych na rynku Forex albo akcji, proponujący niezwykle korzystne warunki zarządzania kapitałem. Typowy HYIP wymaga wpłat nie przekraczających kilku dolarów, obiecując jednocześnie stopy zwrotu rzędu kilka procent dziennie, które ma wypracowywać przy użyciu bardzo zaawansowanych instrumentów finansowych. Ponieważ twórcy programów HYIP nie oczekują od swoich klientów zbyt wiele, a obiecują im w zamian bardzo dużo, programy tego rodzaju biją wszelkie rekordy popularności. Trudno dokładnie określić globalną skalę tego zjawiska, ale warto zauważyć, że wyszukiwarka Google deklaruje dla słowa "HYIP" ok. 3.140.000 rezultatów wyszukiwania, MSN - 134.440, a Yahoo! - ok. 1.400.000. Co prawda żaden rasowy inwestor forexowy nie pozwoli naciągnąć się na szytą grubymi nićmi ofertę programów HYIP, tym niemniej mają one całkiem liczną klientelę wśród śniących o finansowym sukcesie żółtodziobów. Częstokroć przedsięwzięciu typu HYIP powagi dodaje bardzo profesjonalnie wykonana oprawa graficzna strony WWW, która przedstawia fotografie znanych centrów finansowych albo zdjęcia osób, które odbywają biznesową naradę w luksusowej sali konferencyjnej. Niestety rzadko kiedy odbiorca zdaje sobie sprawę z faktu, że fotografowane gmachy nie mają nic wspólnego z siedzibą HYIP, a zdjęcia z biznesowych konferencji to zazwyczaj darmowe kreacje reklamowe z udziałem profesjonalnych modeli. W budowaniu wiarygodnego wizerunku programów inwestycyjnych HYIP pomaga zazwyczaj również odpowiednio sformułowana oferta, która z pietyzmem wylicza wysokość opłat w przypadku wpłat od "inwestorów instytucjonalnych" albo "powyżej pół miliona". Choć w rzeczywistości programy HYIP nie mogą liczyć ani na "inwestorów instytucjonalnych", ani na wpłaty "powyżej pół miliona", to sposób opisania ich w cenniku sugeruje, że jedno i drugie jest dla osób zarządzających programem HYIP chlebem powszednim. Najważniejszą bronią w arsenale twórców programów HYIP są szerokie, międzynarodowe sieci osób rekomendujących ich usługi (tzw. referale), przy czym twórcy programów HYIP dzielą się zyskami z administratorami, którzy rekomendują ich usługi na swoich stronach WWW. Często uczestnicy takich sieci referencyjnych nie do końca rozumieją, że biorą udział w oszustwie, więc wkładają wiele wysiłku w reklamowanie udziału w programach HYIP swoim znajomym. W ustach ludzi, którym na co dzień ufamy, opowieści o możliwych do osiągnięcia zyskach zaczynają nagle brzmieć całkiem wiarygodnie, a ponieważ w systemy płatnych referencji angażują się osoby z całego świata, stwarza to również pozór dużej liczby niezależnych od siebie Ľródeł informacji na temat wiarygodności programu inwestycyjnego. A jaka jest rzeczywistość działania programów HYIP? Najczęściej ich twórcy ograniczają się do zebrania niewielkiej sumy pieniędzy, a następnie likwidują dotychczasową stronę internetową, by założyć kolejną, pod nową nazwą. Inni starają się działać bardziej długofalowo, przyjmując model piramidy finansowej, która finansuje pierwsze wypłaty z wpłat kolejnych członków. Gwarantuje to powstanie grona usatysfakcjonowanych klientów, wspomagających dalszy rozwój biznesu. W zasadzie natomiast nie obserwuje się programów HYIP, które prowadziłyby realną działalność inwestycyjną na rynku wymiany walutowej albo gdziekolwiek indziej. Przeciętny HYIP zarabia zapewne nie więcej niż kilka tysięcy dolarów zanim gwałtownie kończy swój żywot, by ponownie pojawić się pod inną nazwą - tym niemniej zdarzają się też oszustwa na dużo większą skalę. Przykładowo, według amerykańskiej Securities and Exchange Commission, która wszczęła postępowanie przeciw jednemu z programów HYIP o nazwie Capital Enhancement Club, podejrzani David Tanner, Rocky D. Spencer oraz Richard P. Kringen w ciągu sześciu miesięcy zdołali zebrać od inwestorów piętnaście milionów dolarów w celu prowadzenia "transakcji na rynkach międzynarodowych", za które obiecywali stopę zwrotu rzędu 7-11 % miesięcznie. Jak rozpoznać oszustwa typu HYIP?- Pierwsza porada jest co prawda banalna, ale za to skuteczna: programy HYIP najłatwiej rozpoznać po nazwie. Na skutek pewnej opieszałości organów nadzoru w ostrzeganiu przed programami HYIP, termin ten wciąż nie budzi u internautów negatywnych odczuć, a dzięki systemom referali jest doskonale wypromowanym brandem handlowym. Dlatego przecięty HYIP otwarcie prezentuje się jako High-Yield Investment Program. Tymczasem od wielu lat nazwy tej unikają renomowane instytucje finansowe ze względu na skojarzenia, jakie budzi ona z dobrze znanymi "prime bank frauds" z końca ubiegłego wieku. Oczywiście nie można całkowicie wykluczyć istnienia wyjątków, tym niemniej nasza robocza hipoteza brzmi: "program inwestycyjny z HYIP w nazwie = oszustwo". - Zazwyczaj program HYIP nie podaje swojej siedziby, formy prawnej, ani nazwisk osób zarządzających. Jeśli ktoś proponuje nam zarządzanie środkami, ale nie oferuje wiarygodnych danych teleadresowych, nie zasługuje na najmniejsze zaufanie. - Programy HYIP składają obietnice całkowicie nierealnych stóp zwrotu i nie żądają opłat za zarządzanie. Standard stanowią zyski przekraczające sto procent rocznie, przy czym rekordziści obiecują schematy wypłat w stylu "5.500 % za trzy dni" albo "57.000 % za tysiąc dni roboczych". Jeśli ktoś obiecuje Ci znacznie więcej niż wynosi rynkowy standard i nie żąda w zamian nic szczególnego, traktuj jego ofertę z dystansem. |
|---|